Cała prawda o penisie

cała prawda o penisie

Reprodukowanie, kopiowanie w urządzeniach przetwarzania danych, odtwarzanie, w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie w wystąpieniach publicznych — tylko za wyłącznym zezwoleniem właściciela praw autorskich.

Zwierzęta-rekordziści Muzeum penisa Zobaczyłem ją podczas wieczornego cała prawda o penisie. Szła powoli, odwrócona do mnie tyłem. Chyba była młoda, miała szczupłe ciało okryte miękkim płaszczem.

Podniecały mnie jej powolne ruchy — sprawiała wrażenie, jakby dopiero co wyszła z łóżka. Nie interesowała mnie jej twarz, to, kim jest, czułem tylko pierwotne, zwierzęce pożądanie. Podbiegłem do niej chyłkiem, po cichu. Nie chciałem, by spłoszyły ją moje kroki.

Mimo moich nadzwyczajnych środków ostrożności przystanęła i zaczęła nasłuchiwać. Byłem już tak blisko, że czułem woń jej podniecenia i strachu. Wydała z siebie głębokie westchnienie, jak przestraszone nocą dziecko.

WarszawaBiałystokEłkSuwałkiGrajewoKielceCzęstochowaPiotrkówLublinPoznańZamośćChojniceŚwidnicaCiechanów Zobacz, dlaczego warto nam zaufać Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Podnieciło mnie to jeszcze bardziej. Machnąłem ręką na środki ostrożności i z dzikim rykiem rzuciłem się na nią. Wrzasnęła cała prawda o penisie. Zacząłem dźgać ją na oślep, powodując głębokie rany. Wyrywała się i piszczała jak mysz.

Męska rzecz czyli cała prawda o penisie

I jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze W plecy, w brzuch, i jeszcze raz w plecy Aż do końca, do spełnienia — aaaach! Tak jak obficie broczyły jej rany, tak obfitą strugą wypływała ze mnie sperma. Nie mam pojęcia, ile trwało to uniesienie: minutę, dwie, wiem tylko, że nigdy z nikim nie przeżyłem takiej rozkoszy. Gdy ochłonąłem, spojrzałem jej w twarz. Zamarłem — to był facet!!! Uśmiechnął się do mnie i puścił oko: — Nie ma sprawy, stary — powiedział.

cała prawda o penisie

Otrzepał płaszczyk z resztek spermy i schował się w szparze za lustrem. Cholera, znowu się pomyliłem — pomyślałem z niesmakiem. W zasadzie powinienem mu podziękować.

cała prawda o penisie

Szkoda, że nie zdążyłem. Pluskwa domowa, przekleństwo podróżników i wyjeżdżających na delegacje, ma osobliwe zwyczaje płciowe. Samiec to istny Kuba Rozpruwacz — uzbrojony w długi, ostro zakończony penis, kłuje samicę, gdzie popadnie i wstrzykuje do jej krwioobiegu spermę, która naczyniami krwionośnymi dociera do narządów płciowych.

  • Recipes big penis
  • Męska rzecz. Cała prawda o penisie (Adam Miller) książka w księgarni apteka2021.pl
  • Męska Rzecz. Cała prawda o penisie - Adam Miller - ebook - Legimi online

Tam czeka aż dojrzeją jaja, które ma zapłodnić. Biedaczysko, nie ma wyjścia: samice pluskiew nie posiadają naturalnych otworów płciowych, więc panowie pluskwy muszą sami zrobić sobie w jej odwłoku odpowiednik pochwy.

  1. Dodaj do pakietu Kup książkę Męska rzecz czyli cała prawda o penisie to książka zupełnie inna.
  2. Męska rzecz. Cała prawda o penisie - Adam Miller - Książka w apteka2021.pl
  3. Liże penisa i jajka
  4. Produkty rozciągające erekcję

Panie pluskwy nie giną jednak podczas tak brutalnego aktu: natura wyposażyła je w specjalne mechanizmy gojące tzw. Samce niektórych odmian są tak niewybredne, że rzucają się na wszystkie osobniki, nie zważając na płeć. Jednak nic w przyrodzie nie ginie: gdy trafią na samca, ich sperma miesza się ze spermą ofiary i bierze udział w późniejszym zapłodnieniu.

Podobne książki

Wiele gatunków istot żywych rozmnaża się płciowo od niepamiętnych czasów. Na przykład glony, najprostsze rośliny samożywne, czynią to od prawie miliarda lat. Na wczesnych etapach ewolucji u organizmów wodnych osobniki męskie i żeńskie wydalały komórki płciowe wprost do wody, a czynności te były tak zsynchronizowane, że plemniki mogły spotkać się z odpowiednimi jajami.

Dopiero gdy organizmy żywe wyszły na ląd, pojawiła się potrzeba bezpośredniego zespolenia osobników różnej płci. W przyrodzie narządy kopulacyjne wykazują olbrzymią różnorodność budowy i funkcjonowania.

Najstarszy zachowany męski narząd rozrodczy odkopano w roku w Szkocji.

cała prawda o penisie

Nic dziwnego, prącie pływaka miało długość jednej piątej ciała jego właściciela. Takie dysproporcje w budowie wykazują również niektórzy współcześni przedstawiciele świata zwierząt.

Muszle pewnych stworzeń morskich mierzą 3 cm, a ich penisy aż 5 cm. Absolutnym rekordzistą jest gatunek Ariolimax dolichophallus, który przy długości ciała 15 cm może się pochwalić pięciokrotnie dłuższym prąciem! Samiec pluskwy domowej ma ostro zakończony penis Zdaniem paleontologów, najstarsze penisy pojawiły się około — milionów lat temu.

Miały budowę prymitywnych rurek. Natura jednak pracowała nad penisem przez setki milionów lat. Najwięcej zaskakujących rozwiązań spotykamy wśród bezkręgowców. Penisy stawonogów to przekształcone odnóża o bardzo skomplikowanej budowie. Penis pchły przypomina sprężynę od zegarka W rankingu najbardziej wymyślnych penisów palmę pierwszeństwa dzierży pchła: jej narząd męski składa się z dwóch zbiorników w kształcie sprężyny od zegarka, która rozwija się wewnątrz samicy jak lasso.

Poza tym wyposażony jest w przeróżne dźwignie, haczyki i ostrza.

cała prawda o penisie

Wkłuwają się one w ciało samicy podczas kopulacji i gdyby wówczas siłą rozdzielić parę kochanków, penis samca uległby uszkodzeniu.

Założę się, że żaden grafik komputerowy nie wymyśliłby do filmu science cała prawda o penisie równie osobliwego i przerażającego potwora. Skorek — dumny posiadacz dwóch penisów Penis samca owocanki południówki osiąga długość rów ną czterdziestu procentom długości jego ciała i jest za kończony rozwijającym się podczas kopulacji tworem. Przezorne skorki wyposażone są w dwa penisy, bardzo długie, cienkie i, sałatki do montażu za tym idzie, łamliwe.

Skorek jednak się tym nie przejmuje — posiada drugie, zapasowe prącie. Karaluchy dysponują czymś w rodzaju szwajcarskiego scyzoryka z bogatym zestawem narzędzi. Ślimaki są obojnakami Penis samca jętki zakończony jest specjalną łyżeczką, którą czyści drogi rodne partnerki ze spermy konkurentów.

Podobnie jest u ważek, z tym że zamiast łyżki posiada on coś w rodzaju wyciora. Krocionóg zaś, używając odnóży, potrafi usunąć obce plemniki nawet z głębi dróg rodnych samicy.

Ślimaki lądowe i dżdżownice są obojnakami. Każdy osobnik produkuje zarówno plemniki, jak komórki jajowe, a zapłodnienie ma charakter krzyżowy: uczestnik aktu jednocześnie zapładnia i jest zapładniany. Niektóre gatunki ślimaków to istne pieszczochy: uwielbiają grę wstępną. Potem przerwały i długo, z powagą patrzyły sobie w oczy. Jeden z nich zmienił pozycję, tak by móc się przysunąć do boku drugiego.

Kiedy stanęły równolegle, nastąpiło coś, co kazało mi zwątpić w świadectwo swojego wzroku. Ten pić do montażu boku jednego ślimaka — i jednocześnie z boku tego drugiego — wyskoczyło coś, co wyglądało jak malutka krucha biała strzała, każda na białym cienkim sznureczku. Strzałka jednego ślimaka przeszyła cała prawda o penisie drugiego ślimaka i znikła, podczas gdy strzałka ślimaka drugiego zrobiła to samo na ślimaku pierwszym.

Stały tak bok w bok, połączone małymi białymi sznurkami, i trwały jak dwa cudaczne żaglowce zespolone linami. Było to bardzo dziwne, ale miały nastąpić rzeczy jeszcze dziwniejsze. Otóż, owe sznurki zaczęły się powoli skręcać i skracać, a tym samym przestrzeń między ślimakami zaczęła się coraz bardziej zmniejszać. Wpatrywałem się w nie z bliska, tak że niemal szturchałem je nosem, i doszedłem do niewiarygodnego wniosku, że każdy ze ślimaków za pomocą jakiegoś mechanizmu wchłania swój sznurek, przyciągając w ten sposób drugiego, aż ich ciała przywrą do siebie mocno.

Wiedziałem, że muszą kopulować, ale nie mogłem dojrzeć samego mechanizmu tego aktu. Przez jakieś piętnaście minut trwały tak w uniesieniu, jeden obok drugiego, a potem, bez skinienia głową, bez choćby »dziękuję«, ruszyły w przeciwnych kierunkach, przy czym na ciele obydwu nie było najmniejszych śladów strzałek czy sznurków, nie okazywały też żadnego zadowolenia z tak udanego romansu". Obserwując świat zwierząt, dostrzegamy, że samice zwykle są mniej okazałe cała prawda cała prawda o penisie penisie bardziej niepozorne od samców.

Zdarzają się jednak wyjątki. Samice owadów i pajęczaków są z reguły większe i groźniejsze od swoich partnerów.

cała prawda o penisie

Żona czarnej wdowy zaraz po stosunku uśmierca małżonka i zjada go, zapewniając tym samym zapłodnionym jajom końską dawkę niezbędnego do rozwoju białka. Kopulacja modliszek poprzedzona jest długą grą wstępną. Nie ma to jednak nic wspólnego z miłością: samiec stara się zajść samicę od tyłu, by uniknąć morderczego chwytu jej przednich odnóży.

Po akcie, w tracie którego zdarza się, że samica odgryza samcowi głowę lub miażdży odwłok, ten ucieka, ile sił w nogach, i ma dużo szczęścia, jeśli uda mu się ujść z życiem. Mają one kształt wydłużonych brodawek, za pomocą których samice wstrzykują ikrę do komór lęgowych, znajdujących się na brzuchu samca.

cała prawda o penisie

Samica wargacza zmienia płeć W roku naukowcy dokonali zaskakującego odkrycia. Oto samica żyjącego u wybrzeży Filipin Photocorynus spiniceps z rodziny żabnicowatych wcale nie rozmnaża się partenogenetycznie, jak uważano do tej pory — istnieje bowiem samiec. Jest maleńki i prawie niedostrzegalny, dorasta raptem do 6,2 mm.

To seksualny pasożyt, który całe swoje życie spędza przyssany pyszczkiem do grzbietu kilkaset razy większej samicy — osiąga ona bowiem długość 1,2 m. Najpierw wgryza się silnie, a następnie wrasta w jej ciało. Coś jak pocałunek na całe życie.

Książki autora

Z czasem ślepnie. Krwiobiegi zwierząt zrastają się. W zamian za stały dopływ pożywienia samiec gwarantuje zapłodnienie. Pan Photocorynus spiniceps jest niemal przezroczysty i składa się prawie wyłącznie z gigantycznych jąder.

Natura zredukowała go do woreczka spermy. Zdarza się, że u brzucha samicy dynda dwóch lub więcej małżonków.

Więcej na ten temat